jueves, 29 de diciembre de 2016

"" Moja historia lub specjalnego Christmas Story ""

"" Moja historia lub specjalnego Christmas Story ""
"" "Dziadek .... co jest Boże Narodzenie ..... ....?" "
 Jak wskazano w tych dniach dla rodzina, chcę ACCOMPANY DZIECKO-AS ALL, którzy czytają moje pokorne ostrzegawczych i opowiadań dla dzieci, który (I nigdy nie mówiłem) ... weź tajne wiadomości tylko ty odkryć. Że Mędrcy LUB JAKO LES llameis, OS włączenie do tego Zażądano ... A co mogliby W tych dniach, a ty jesteś członkowskich, chociaż mama i tata ... nie zapomnieć o starych dziadków obie potrzebują twoje pocałunki swoją miłość i


"" "Pewnego dnia przyjdzie na to pytanie .. !!! Nie w młodości nie mogłem sobie wyobrazić, że wnuk mnie zmusić" Someday ". Prawdą jest również, że zmiany w Spółce przebłagać" nowych rodziców "nie tylko nie wysyłają swoje dzieci (wnuki) na lekcje religii, ale nigdy nie pójść z nimi do kościoła, wyprzeć w sensie tego, usuwanie jej nieodpowiedzialności tysiąclecie, które tradycja, będziemy go przekazać jak już otrzymał.
-¿La Boże Narodzenie ...? Księżniczka przyjść i usiąść na moim Colo a powiem tę piękną historię, ale zanim was pamięta, co się stało na ostatnie urodziny ...
-¡¡¡Que Mieliśmy imprezę ...!
"Ponieważ ...?
Dziadku .. bo urodziny jest przypomnieniem latach Urodziłem się i które są te, które mają teraz ...
Dobra ... za to, że nie należy zapominać w tej starożytnej historii udało się temu wiele, wiele lat
-Jak Lat "wiele lat .." tyle, ile trzeba ....?
-Wiele Więcej ... i to sobie wyobrazić, w tym czasie należy mieszka dziadek mój numer 35


"" "Opowieść urodziło się pomiędzy Jerozolimą a mieszkańców Betlejem i Betlejem Afrata której odległość między nimi wynosi około 144 km. Ludzie żyli w plemionach nomadów w jednym z których żył Yoshua z rodzicami i dwóch młodszych braci, którzy widzieli w ciągu jednej nocy, jego rodzina została zniszczona. było zwyczajem wśród Beduinów, trzymając obiad dużą miskę mleka koziego z ich stada, ale dzisiaj, Yoshue, poszedł do odwiedzić swoich dziadków, a kiedy wrócił do domu, jego rodzina już poszedł do łóżka. gdy chciał kolacji, okazało się, że mleko było już zimno i szklanka wody została podjęta i że uratował mu życie, ponieważ następny dzień, zaskoczony, znaleziona jego rodzice i bracia kontynuowane "dziwnie śpi." Przerażona opuścił kabinę krzyczeć o pomoc, ponieważ jego rodzina wyglądała martwy i gdy lekarz plemienia przybył, mógł tylko poświadcza, że ​​został otruty przez sen węża. Prawdopodobnie o zmierzchu, silny zapach mleka, przyszedł zapach jadowitego węża, który miał wystarczająco dużo pić w pojemniku, ale pozostawiając go, zło ich śmiertelnej trucizny być pijany podczas kolacji, On spowodował jego zatrucie
Nie są wciąż żyje ... po prostu są i pozostaną śpi, aż ich ciała przejść łamanie i powodując ich muerte.Nada można zrobić przed snem jadu węża.
Beduin plemię przerażony tragedii ale serce młodego Yoshua, został zniszczony ból widząc, że nic nie można zrobić dla ratowania życia
Nie słuchać lekarza powiedział między wyciąć jego dziadek mój ojciec powiedział mi, że on też został ugryziony przez węża snu i dzięki czarownica one zapisane ...
-Co Zrobić dziadka ...?
Musisz udać się na pustynię, kiedy to gorętsze słońce i poszukaj w dużych kamieni, dziwny kwiat który należy umieścić na górnej wardze ujścia swojej rodziny i tak podczas oddychania, kwiat pachnie, że przechodząc do płuc, zneutralizować i usunąć jad węża śnie ... ale mojego wnuka .... można umrzeć w zamachu
"Ponieważ dziadek ...?
Ponieważ pod kamieniami, w owym czasie, że gorętsze słońce, najbardziej jadowite węże również ukryć, ochrona przed słońcem i prosty zgryz zabije .... ....
Nie dbam o moje życie, jeśli mam rodziny, dziadek, ale jak to się nazywa, jak rozpoznawać tę dziwną roślinę ...
Nazwał "Iris Flower" dla jego pompowanego kształtu, a także posiada 7 kolorów tęczy, trzeba mieć jeden z siedmiu kolorów, mniej lub więcej, nie warto ...
Dzięki dziadek i obiecuję Ci revolvere wszystkie pustynnych skał je znaleźć ..
Bądź bardzo ostrożny ukąszenia węży ...
Oni -¡¡¡, od teraz ... będzie bardzo uważać, aby nie je znaleźć, bo tronzaré głowę ..
I szybki umysł poszedł na pustynię, niosąc bardzo ostry topór i długi miecz. Znalazł "Flower Iris", która doprowadziła do jego rodziny, ale na drugi dzień, obserwuje się trzy wielkie pustynne wielbłądy były ze sobą powiązane, a z kolei związany z wielkim skały. Obok niego postacie trzech brodatych starców, siedzi i trzyma swoje silne słońce
-¡¡¡Ehhhh ... ..... Śpisz? !!!!!
Słysząc ten krzyk i uniósł głowę stare, przykry starzec zarzuca Ciebie
-Co Się dzieje, że młody człowiek .... wolno spać w południe na pustyni ...?
Nooo Yoshua odpowiedział podchodząc, pomyślałem, że może wystąpić złe ... bo prawda .... nigdy nie widziałem nikogo sen w południe na pustyni ...
"Jesteśmy descansamos- podczas gdy pozostałe dwa starsi despertaban- dzień ponieważ mamy chodzić całą noc,
-¿Toda Nocy ...? Jerozolima nie zostawili temu 35 km Dokąd iść ...?
Nie wiemy. Idziemy dawno ostrzegał nas, że gwiazda była następna urodziła, ale nie mówią nam, kiedy i gdzie jest mój
To Gwiazdą gdyby "ostrzegł" .....? Będzie bardziej absurdalna historia ...? Kto by urodziła ...?
¡¡¡Hyyyy .... hyyyy te trzy stare uczynił ich wykonania słońce w jego mózgu, a nie to, co Rozmawiali uzasadniona ...
- Ale kim jesteś i skąd pochodzisz ...?
- Nazywam ... Gaspar i Melchior jest Cesarski Król Zachodu i to ...
Melchor -¡¡¡Cállate trochę ... Ja wiem, że po prostu zadzwonić. Nazywam się Baltasar i jestem Imperial Król Poniente ...
Trzech Króli ... na pustyni ...? to było szaleństwo Yoshua nie wierzy ...
-¿Osea Są 3 Dostojny lub zadzwonić lub ... noooo Reyes?
-¡¡¡Así Is ... młody preguntón- powiedział Gaspar
-Yaaa ...... A ja jestem synem faraona Egiptu .... nie drażni cię tych starych dziwaków ... !!!!!!!
"Ponieważ nie sądzę ...? Baltasar nalegała
¡¡¡Yoshua nie mógł uwierzyć w bzdury usłyszysz ..... !!!!!!
-¡¡¡¡ A jeśli jesteś ... To ... Kings ... gdzie twoi żołnierze są .... !!!
- Gdzie my ... my nie potrzebujemy żołnierzy, bo jest Królem wszystkich królów ziemi i jej strony nic złego się z nami ....
Ale kto to ...? Czy to się urodzić ...?
Tak, Star zaznaczyć miejsce, w którym będziemy się urodzić, bo On jest Bogiem ...
Masz na myśli mnie kości dziecko urodzić to dziecko króla .... ... '' Czy jesteś całkowicie szalony i nie mogę tracić więcej czasu słuchając twoich szalonych opowieści ..
"Dokąd idziesz w takim pośpiechu ... ... młody człowiek wierzy coś?
Krótko, Yoshua powiedział mu, co się stało z jego rodziną i pożegnaliśmy starszej Reyes
-Yoshua "Zaprawdę powiadam wam, że jeśli będziemy towarzyszyć, El, zapisywać i uzdrowić całą swoją rodzinę ...
-¡¡¡Seguís Jak szalony jak przedtem, jak odszedł
Melchor -¡¡Yoshua- cry, będziemy czekać, aż wyjdzie na gwiazdkę ...
-¡¡¡Dejarme W pokoju .... poza tym stare ... jesteś jak prysznicem ...
I tak, Yoshua, odszedł, szukając "Iris kwiaty". Ale od tego momentu, Yoshua nie mógł oderwać umysł, gdyby to była prawda, co te szalone Reyes powiedział mu, że chce zachować swoją rodzinę ... co, jeśli to prawda ...?. Wkrótce to robił księżyc ... i Yoshua w morzu wątpliwości, przygotowane swojego starego osła i pobiegł wszystko, co mógł był miejscem, gdzie poznał tych starszych. Może nawet mógłby je znaleźć ... tam .. przesłany do ich wielbłądów i przygotowane do podróży, Kings były 3 ...
Wiedzieliśmy, że przyjdziesz
Ale między nami jest zwyczaj podczas wizyty nawet noworodka, przynoszą prezenty, a ja nic nie widziałem ..- ja-- Melchior powiedział zajęło skrzynię ze złotem najczystszej Ziemię
Gaspar - mnie- powiedział, że najbardziej pachnące zabrał go Incienso Ziemi
I Baltazar, że doprowadziła go do jego rany i bóle najczystsza MIRRA Ziemi
-I W ..., że da ...?
I 3 królowie naraz powiedział-¡¡¡¡ Jego miłość jest nieśmiertelna i jego nauki na tej podstawie, że "ma miłował swego bliźniego jak siebie samego .....
Okay ... Idź z wami ... Kings nie wiem gdzie ....
-¡¡¡¡Gaspar .... !!! Płakała Melchior Gwiazda świeci, ale po prostu nie wiem, dokąd idziesz
Czy to taka, która świeci jak słońce .. - zapytał Yoshua
W tym samym ...
- ^ Jak się zatrzymał lud Betlejem albo ja go znam ...
-¡¡¡No Tracić więcej czasu i przejdźmy dzieje Baltazar powiedział, a wszystko szybciej niż ich wielbłądów i ubogich osioł może one zostały uruchomione. A w pobliżu wejścia do tego miasta, zwanego Betlejem (także Efraty), zostali poproszeni Yoshue ...
-¿ Wiesz, gdzie Gwiazda przestała ... młody ...?
-¡¡¡Que Dziwne ... !!
"Jak to dziwne ...?
Wiem doskonale, że miejsce i obok nie jest inn ... ale ... Gwiazda jest powyżej żłobie, gdzie zwierzęta spać ...
-¡¡¡Preguntaré Ja ...- powiedział Gaspar- Dobry człowiek jest ... Id właściciel karczmy ...
Jeśli jestem ..
"I pamiętaj, że tutaj człowiek imieniem Józef, towarzyszące jego żona Maria, rodzić ...?
Tak ... po kilku godzinach dotarli ale są tak biedni, że nie stać Inn i dały im żłobie temu ...
-¡¡¡¡¡¡ Żłobie .....? !!!! Wykrzyknęli wszyscy milczą ... !!!! 'King of Kings ..... .... Syn Boży narodził się w żłobie śmierdzący .... i bez zastanowienia pobiegł do ich znaleźć, a tam ... na ramionach matki Mary uśmiechał przybyszów m
Słońce, mleko będzie już rozkładowi
Dziękuję droga matko ... ... ale jest już za późno, bo słońce wzejdzie w godzinę i mój domek jest 35 km stąd, a poza tym mój biedny osioł nie może znieść ..
Jezus mówi przesłaniu osła, to wiążą się ściśle do niego, a po związaniu, niech dwie krople butelki w ustach i nie więcej martwić
Yoshua kopalni na 3 Króli, aw ich oczach Yoshua zdał sobie sprawę, że "" "Trzeba mieć wiarę młodych nieufni ..." "Bez wahania pojechał jego osła silnie z nim związane i umieścić dwie krople mleka natychmiast zrobili osioł został przyparty do ziemi z wszystkich czterech nogach, są one estirasen jak skrzydłami i prędkością stu Shooting Stars samolotu, wrócił do domu w jednym minuto.Bajó osła i udał się do ojciec jak inni jeszcze spali i został składając tę ​​butelkę mleka w ustach, patrząc, jak jego ojciec był pierwszym obudzić
-Yoshua Co robisz o tej godzinie z butelką w ręku ...?
Tato muszę wyjaśnić ...
"Zamknij się ... Nie wstyd ci do picia mleka z butelki ... to największa z waszych braci z butelką ... cholernie mi z oczu i porozmawiamy jutro
Yoshua, wyszliśmy zadowoleni, ponieważ jego rodzina odzyskała, ale nie mógł zasnąć myśląc "to dziecko". Następnego dnia powiedział rodzinie, co się stało z "węża Sen" spotkania z królów i za wszystkich, którzy go znali. W końcu podjął decyzję
"" "18-ta Rodzina urodziny będę opuścić mój dom, będę patrzeć na Jezusa i będę żyć uczenia się z Jego Słowem, a on zrobił i Boże mój drogi wnuczka jest jak urodziny, Boże Narodzenie we wszystkich częściach świata, gdzie jesteśmy w nim i Jego wiara świętujemy co Yoshua żył te dwa dni ..... rozumiesz ...?
"Teraz dziadek i myślę, że się ze mną dzieje, jak Yoshua
-Co Się z tobą dzieje, mój cenny Nieta ...
"Niech pomyślę .... Zaczynam wierzyć w .............. !!!


"" Mi especial Cuento ó Historia Navideña ""

""" Abuelo ....¿ que es..... la Navidad ....?""
 EN ESTAS FECHAS TAN SEÑALADAS PARA LA FAMILIA, DESEO ACOMPAÑAR A TODOS LOS NIÑO-AS QUE HAN LEÍDO MIS HUMILDES CUENTOS E HISTORIAS INFANTILES, LOS CUALES ( Y NUNCA OS LO DIJE) ... LLEVAN UN SECRETO MENSAJE QUE SOLO VOSOTROS DESCUBRIRÉIS. QUE LOS REYES MAGOS O COMO LES LLAMÉIS, OS TRAIGAN, DENTRO DE LO QUE HABÉIS PEDIDO ... LO QUE ELLOS PUEDAN Y EN ESTAS FECHAS, SI BIEN YA ESTÁIS UNIDOS A PAPÁ Y MAMÁ... NO OS OLVIDÉIS DE LOS VIEJOS ABUELOS QUE TANTO NECESITAN DE VUESTRO CARIÑO Y VUESTROS BESOS


""" Algún día llegaría aquella pregunta..!!! Ni en los tiempos de juventud me pude haber imaginado que un nieto me la hiciese "algún día". También es verdad que los cambios en la Sociedad, propiciaran que los "nuevos padres", no tan solo no mandaran a sus hijos (nuestros nietos) a clases de Religión, sino que al no acompañarlos nunca a una Iglesia, desconocerían en sentido de la misma, borrando con su irresponsabilidad una tradición milenaria la cual, nosotros se la transmitimos como nosotros la hemos recibido.
-¿La Navidad...? ven Princesa y siéntate en mi colo y te contaré esta bella historia pero antes debes recordar que pasó en tu último cumpleaños...
-¡¡¡Que hicimos una fiesta...!
-¿Porque ...?
-Abuelo.. porque el cumpleaños sirve para recordar los años que hace que nací y que son los que tengo ahora...
Muy bien... pues eso no debes olvidarlo en esta milenaria historia sucedida hace muchos, pero muchos años
¡-Cuantos años son "muchos años.." ¿ tantos como tienes tú....?
-Muchos más...y para que te lo imagines, en esa época debería estar viviendo mi abuelo número 35


"""La historia nació entre la ciudad de Jerusalén y el Pueblo de Belén de Judá o Belén de Áfrata cuya distancia entre los dos es de unos 144 km. Las personas vivían en tribus de nómadas en una de las cuales vivía Yoshua con sus padres y dos hermanos pequeños el cual, vio como en el transcurso de una noche, su familia quedó destruida. Era costumbre entre los beduinos, tomarse de cena un gran tazón de leche de cabra de sus rebaños, pero aquella noche, Yoshue, había ido a visitar a sus abuelos y al llegar a casa, su familia ya se había acostado. Cuando quiso cenar, comprobó que la leche ya estaba fría y se tomó un vaso de agua y eso le salvó la vida, porque al día siguiente, extrañado, comprobó que sus padres y sus hermanos continuaban "extrañamente dormidos". Asustado, salió de la cabaña a gritos pidiendo auxilio porque su familia parecía muerta y cuando llegó el medico de la tribu, solo pudo certificar que habían sido envenenados por la serpiente del sueño. Posiblemente, al atardecer, el fuerte olor a la leche, le llegó al olfato de la venenosa serpiente, la cual se hartó de beber en su recipiente, pero dejando el el mismo, la maldad de su mortífero veneno que al ser bebido en la cena, provocó su envenenamiento
-No están aún muertos... simplemente están y seguirán dormidos hasta que sus cuerpos se vayan descomponiendo y provocando sus muerte.Nada se puede hacer contra el veneno de la serpiente del sueño.
La tribu de beduinos quedó horrorizada de aquella tragedia pero el corazón del joven Yoshua, quedó destruido del dolor al ver que nada podía hacer por salvarles la vida
-No hagas caso al médico- le dijo entre cortado su abuelo- Mi padre me contó que a él también le mordió la serpiente del sueño y gracias a una bruja, lo salvaron...
-¿Que debo hacer abuelo...?
-Debes salir al desierto en la hora que más caliente el Sol y buscar debajo de las grandes piedras, una extraña flor la cual debes poner en el labio superior de la boca de tu familia y así, mientras respiran, la flor desprenderá un olor que al pasar a los pulmones, neutralizará y eliminará el veneno de la serpiente del sueño... pero, nieto mio.... puedes morir tú en el intento
-¿Porque abuelo ...?
-Porque debajo de las piedras, a esa hora que más caliente el Sol, también se esconden las serpientes más venenosas, para protegerse del Sol y una simple picadura....te causará la  muerte....
-No me importa mi vida si no tengo a mi familia, abuelo, pero ¿ como se llama y como reconoceré a esa extraña planta...
-Se llama "Flor de Iris" por su forma bombeada y además tiene los 7 colores del Arco Iris, solo debes coger la que tenga 7 colores, las de menos o más, no valen...
-Gracias Abuelo y te prometo que revolveré todas las rocas del desierto hasta encontrarlas ..
-Ten mucho cuidado con las picaduras de las serpientes...
-¡¡¡ Ellas, a partir de ahora... tendrán mucho cuidado con que no las encuentre porque les tronzaré la cabeza..
Y rápida mente se puso rumbo al desierto, llevando una hacha muy afilada y un largo sable. Encontró la "Flor de Iris" la cual llevó a su familia, pero al segundo día, observó en pleno desierto que tres enormes camellos se encontraban atados entre sí y a su vez, atados a una gran piedra. A su lado, las figuras de tres ancianos barbudos, en posición sentada y tapándose del fuerte Sol, parecían dormir ... si es que estaban vivos. Yoshua, con mucho cuidado, se acercó y les gritó...
-¡¡¡Ehhhh... ¿ estáis dormidos.....?!!!!!
Al escuchar aquel grito y levantando su vieja cabeza, un molesto anciano le recriminó
-¿ Que pasa jovencito....es que está prohibido dormir al mediodía en pleno desierto...?
-Nooo-respondió Yoshua mientras se acercaba- es que pensé que se podrían encontrar mal... porque la verdad.... es que nunca he visto a nadie dormir al mediodía en pleno desierto...
-Nosotros descansamos- mientras los otros dos ancianos se despertaban- de día porque tenemos que caminar toda la noche,
-¿Toda la noche...? Jerusalén ya han dejado atrás hace 35 Km ¿hacía donde van...?
-No lo sabemos. Llevamos caminando hace mucho tiempo desde que la Estrella nos avisó que estaba próximo ha nacer, pero aún no nos dijo mi cuando ni donde
¿Que una Estrella les "había avisado".....? ¿que historia más absurda...? ¿quien iba ha nacer...?
¡¡¡hyyyy....hyyyy que aquellos 3 viejos les había hecho efecto el Sol en su cerebro y ya no razonaban lo que hablaban...
- ¿ Pero quienes sois y de donde venís ...?
- Yo me llamo Melchor ... Gaspar y es el Rey Imperial de Occidente y este ...
-¡¡¡Cállate un poco Melchor... que yo sé como me llamo. Yo me llamo Baltasar y soy el Rey Imperial de Poniente ...
¿Tres Reyes ... en pleno desierto...? aquello era una locura que Yoshua no se lo creía ...
-¿Osea que los 3 sois Majestuosas o como o se llamen Reyes ...noooo?
-¡¡¡Así es ...joven preguntón- dijo Gaspar
-Yaaa...... y yo soy el hijo del Faraón de Egipto....no te fastidia con estos viejos chalados...!!!!!!!
-¿Porque no nos lo  crees...? insistió Baltasar
¡¡¡Yoshua no podía dar crédito a las tonterías que oía.....!!!!!!
-¡¡¡¡ Y si sois ... eso... Reyes... donde están vuestros soldados....!!!
- A donde vamos... no necesitamos soldados porque El es el Rey de todos los Reyes de la Tierra y a su lado nada malo nos pasará....
-¿Pero quien es El...? ¿ Eso que va a nacer...?
-Si, la Estrella nos marcará el lugar donde nacerá porque El es Dios...
-Osea me queréis decir que un niño que va a nacer es vuestro Rey.... un bebé...¡¡¡¡ Estáis completamente locos y yo no puedo perder más el tiempo escuchando vuestras locas historias..
-¿A donde vas tan apurado... joven que nada cree...?
Brevemente, Yoshua le contó lo que le había pasado a su familia y se despidió de los ancianos Reyes
-Yoshua " en verdad te digo que si nos acompañas, El, salvará y curará a toda su familia...
-¡¡¡Seguís tan locos como antes- mientras se alejaba
-¡¡Yoshua- grito Melchor, te esperaremos hasta que salga la estrella...
-¡¡¡Dejarme en paz.... aparte de viejos... estáis como una regadera...
Y así, Yoshua, se alejó, buscando las "Flores de Iris". Pero a partir de ese momento, Yoshua no podía apartar de su mente, si fuera verdad lo que aquellos alocados Reyes le habían dicho de que El, salvaría a su familia...¿ y si era verdad...?.Pronto saldría la Luna... y Yoshua en un mar de dudas, preparó su viejo burro y corrió todo lo que pudo hacía el lugar en donde había conocido a aquellos ancianos. Tal vez aún los podía encontrar ... allí.. subidos a sus camellos y preparados para viajar, estaban los 3 Reyes...
-Sabíamos que vendrías
-Pero entre nosotros es costumbre cuando se visita aun recién nacido, llevarle regalos y no he visto nada..-Yo- dijo Melchor- le llevo un cofre con el ORO más puro de la Tierra
-Yo- dijo Gaspar- le llevo el INCIENSO más oloroso de la Tierra
-Y yo Baltasar, le llevo para sus heridas y dolores LA MIRRA más pura de la Tierra
-¿ Y EL... que os dará...?
Y los 3 reyes a la vez dijeron-¡¡¡¡ Su Amor que es Inmortal y sus enseñanzas basadas en que "Amareis al Prójimo como a Vosotros Mismos.....
-Esta bien... iré con vosotros... Reyes de no sé donde....
-¡¡¡¡Gaspar....!!! gritó Melchor- la Estrella acaba de brillar pero no sé a donde se dirige
-¿Es aquella que brilla como el Sol..?-preguntó Yoshua
-Esa misma...
-^Pues se ha parado el el Pueblo de Belén de Judá o yo lo conozco...
-¡¡¡No perdamos más tiempo y pongámonos en marcha-dijo Baltasar, y todo veloz que sus camellos y el pobre burro podían, se pusieron en  marcha. Ya cerca de la entrada de aquel pueblo, llamado Belén(también de Éfrata), preguntaron a Yoshue...
-¿ Conoces el lugar donde se ha parado la Estrella... joven...?
-¡¡¡Que extraños...!!
-¿Como que extraño...?
-Conozco  perfectamente ese lugar y al lado hay una posada... pero la Estrella... está encima del pesebre donde duermen los animales...
-¡¡¡Preguntaré yo ...-dijo Gaspar- Buen hombre... es Id el dueño de la posada...
-Si lo soy ..
-¿y recuerda haber pasado por aquí un hombre de nombre José, acompañando a su esposa María, próxima a dar a luz...?
-Si... hace unas horas que llegaron pero son tan pobres que no podían pagar la posada y les he prestado el pesebre...
-¡¡¡¡¡¡ el pesebre.....?!!!! exclamaron todos en silencio...!!!!   ¡¡¡¡¡ El Rey de Reyes.....el Hijo del Dios....naciendo en un apestoso pesebre.... y sin pensarlo echaron a correr hasta encontrarlos y allí... sobre los brazos de su madre María El sonreía a los recién llegados mientras tomaba el primer biberón. Ellos se postraron en el suelo, reconociéndolo como Su Dueño y Señor, mientras Yoshua, perplejo veía la escena. El Niño, al ver a Yoshua, aún sonrió más haciéndole un extraño gesto de ofrecerle el biberón. Yoshua no sabía que hacer, así que el niño se acercó al oído de su Madre y balbuceo una palabras de Yoshua no entendió... entonces María dirigiéndose a Yoshua le dijo
-Dice Jesús. el Niño que cojas este biberón que El te ofrece y lo deposites en los labios de tu familia; cuando la leche que contiene llegue a sus estómagos, comenzarán ha despertarse sin recordar nada, pero debes apurarte porque cuando salga el Sol, esa leche se habrá descompuesto
-Gracias...señora madre...pero ya es tarde porque el Sol saldrá dentro de una hora y mi cabaña está a 35 km de aquí y aparte mi pobre burro no puede ponerse en pie..
-Dice Jesús que te subas a tu burro, que te ates fuertemente a él, y una vez atado, dejes caer dos gotas del biberón en su boca y no te preocupes más
Yoshua mió a los 3 Reyes y en sus miradas, Yoshua comprendió que le decían """debes tener Fe...joven desconfiado"" y sin dudarlo, montó a su burro se ató fuertemente a él y depositó dos gotas de aquella leche que al instante, hicieron que el burro que estaba apoyado al suelo con sus cuatro patas, estas, se estirasen como alas de un avión y a la velocidad de cien estrellas fugaces, llegó a su casa en un solo minuto.Bajó del burro y se acercó a su padre que como los otros seguía dormido y fue depositando la leche de aquel biberón en sus bocas, viendo como su padre era el primero en despertar
-Yoshua ¿ que haces a estas horas con un biberón en la mano...?
-Papá te tengo que explicar...
¡¡¡Cállate... no te da vergüenza beber la leche por un biberón... tú el mayor de tus hermanos con un biberón...largarte de mi vista y ya hablaremos mañana
Yoshua, se marchó contento porque había recobrado a su familia, pero no pudo dormir pensando en "aquel Niño". Al día siguiente le explicó a los suyos lo que había pasado con "la serpiente del sueño" su encuentro con los Reyes y sobre todo que había conocido a El. Al final tomó una decisión
"""Familia, cuando cumpla 18 años abandonaré mi casa, buscaré a Jesús y viviré aprendiendo de su PALABRA, y así lo hizo y la Navidad mi querida nieta es como tu fiesta de cumpleaños; la Navidad en todos los lugares del mundo donde creemos en El y Su Fe celebramos lo que Yoshua vivió aquellos dos días.....¿Lo entiendes...?
-Ahora sí Abuelo y creo que me está pasando como a Yoshua
-¿ Que te está pasando, MI  PRECIOSA NIETA ...
¡¡¡Que creo que yo.... ya empiezo a creer en ÉL ..............!!!

viernes, 18 de noviembre de 2016

El Caracol, Lizard a złem Crow

El Caracol, Lizard a złem Crow

Na zielonej gałęzi drzewa, stare dobre jaszczurki,
z niedowierzaniem oczy, wyglądał jak młody Caracol
chwiejne chodzenie z antenami skurczony,
zawiesza się o skały po drodze miałem.

-Co W tym złego, że młody Caracol chodzenie stracił ...?
z ukrytymi anten, które oślepiają być jego przeznaczenia ..
"Będę śpiewał piosenkę, a jego antena będzie można zobaczyć niebezpieczeństwa
nie będzie chodzić lunatyka ma być z jego sennymi oczami ... !!!

Caracol -¡¡¡ Col ... Col ... weź rogi na słońce ...
Twoja matka i ojciec ... i zrobili dzisiaj ... !!
"Ślimak Col ... Col ... trwa anteny na słońce ...
 zobaczyć drogę ... i nie wyglądają jak senne .... !!

-¡¡¡'m Nie śpi pana Lizard - odparł Caracol
jest to, że zła Crow ... ... ślina na mojej anteny obsadzie
co quedasen zablokowany i nie mogę otworzyć je na słońce ... !!
a zatem przed potykając się kamieni i zadzwoń do mnie "niezdarny Caracol ..."

-¿ To prawda, co płacze ... powiedz mi ... Caracol?
Jak się nazywa ten cholerny wrona ... Traf anten?
Nie znam jego nazwiska, ale nigdy nie zapomnę dźwięk jej ochrypłym głosem ...
- Dobrze .. przepychają ukrył ogonem, że zostawię jeśli Cuervo wraca dziś

I wdzięczny, Caracol wspiął się na ogonie nowego przyjaciela poznał
zdając sobie sprawę, że istnieją również dobrymi przyjaciółmi, ponieważ Kruk był wyjątek
-¡¡¡ Nie ruszać z tej kryjówki, która swoje anteny, przyniosę ci lekarstwo
i to ponownie ponownie, gdy czujesz się promienie słoneczne.

I choć Caracol ukrył i pozostał tam śpi, stary jaszczurki
Podbiegł do ziemi Slayers czele Eagles
znalezienia remedium, ale nie zapominając dać twardą lekcję
bezwzględny Cuervo w Caracol ... ich uszkodzenia anteny.

-¡¡¡ Dzień dobry panie Lizard i ... co się dzisiaj stało ...?
Widziałem, jak przychodzą bieg jakby wykonywał Dragon ...
Przychodzę smutny i bardzo zły ze względu na zdrajcę Cuervo
których uszkodzenie anteny i znokautował młodego widok Caracol ...

-Co Powiedzieć ... Ja ... Stare jaszczurki. Dobrze słyszę to łamie mi serce?
Chyba wiem, kto został Cuervo i musimy dać twardą lekcję
ale Orły Slayers będzie odpowiedzialna za takie kary
hałaśliwe i złem Crow Nazwa TON-TON

"Weź te krople ... Doprowadzić Babcia zostawiła mnie w tej butelce
zaczarował do usunięcia klejów, takich jak dał Raven
i tak będzie młody Caracol otworzył swoje anteny do Słońca
jak wszystkie promienie ciepła Caracoles gdy jego powłoki.

I choć jaszczurki z powrotem do jaskini, gdzie Caracol w lewo,
Slayers Eagles na złe Crow nazywa Ton-TON
Są one stosowane wszystkie jego gniew wyciągnąć wnioski
nie ranić mniejszych zwierząt, takich jak młody Caracol

30 dni i 30 nocy Slayers Eagles przeleciał nad zdrajcy Cuervo
nie pozwalając mu spać ani jeść, drapiąc plecach z czarnymi pazurami
a on krzyczał zapytać ponownie i znowu, przebaczenie
i koniec kary, gardło suche ... na zawsze pozostał.

Choć Lizard umieścić codziennie spada Eagle dał
i następny tydzień, mogli opuścić swoje długie czułki
gdy słońce ogrzewa jego skorupę i zobaczył swojego dobrego znajomego Lagarto
i razem dwa, jak bracia żyli, zrobił lub czego nie zrobił Sol ....
Dedykowane do mojego ukochanego wnuka ROBER Camina TIEVO dziadka

El Caracol, el Lagarto y el malvado Cuervo

Sobre la verde rama de un árbol, el viejo y buen Lagarto,
con la mirada incrédula, veía como el joven Caracol
caminaba tambaleante  con las antenas encogidas,
chocando contra las piedras que por el camino había.

-¿ Que le pasa a ese joven Caracol que camina perdido…?
con las antenas ocultas, cual ciego fuera su destino..
¡¡¡ le cantaré una canción y sus antenas le harán ver los peligros
no vaya ha ser que ande sonámbulo con sus ojos dormidos …!!!

-¡¡¡ Caracol Col … Col…saca los cuernos al Sol …
que tu madre y tu padre … ya lo hicieron hoy … ¡!!
¡¡¡ Caracol Col… Col… saca las antenas al Sol …
 para ver el camino … y no parecer un dormilón …. ¡!!

-¡¡¡ No estoy dormido señor Lagarto – le respondió el Caracol-
es que el malvado Cuervo… su saliva… sobre mis antenas echó
haciendo que quedasen pegadas y no puedo abrirlas al Sol… ¡!!
y por eso contra las  piedras tropiezo y me llaman “ el torpe Caracol…”

-¿ Es verdad, lo que llorando … me has contado… Caracol?
¿ como se llama ese maldito Cuervo que tus antenas pegó …?
-No sé su nombre pero nunca olvidaré el ronco sonido de su voz …
- Pues .. pégate a mi rabo que ocultó te dejaré por si vuelve ese Cuervo hoy

Y agradecido, el Caracol se subió al rabo del nuevo amigo que conoció
comprendiendo que también hay amigos buenos, pues el Cuervo era una excepción
-¡¡¡ No te muevas de este escondite, que para tus antenas, remedio te traeré yo
y volverán ha abrirse de nuevo cuando sientas los rayos del Sol.

Y mientras el Caracol se ocultaba y  allí dormido se quedó, el viejo Lagarto
corriendo a la tierra de las Águilas  Cazadoras se dirigió
buscando un remedio pero sin olvidarse de darle una dura lección
al despiadado Cuervo que al Caracol … sus antenas dañó.

-¡¡¡ Buenos días señor Lagarto y … ¿ que le ha pasado hoy …?
que le he visto llegar corriendo como si lo persiguiera un Dragón …
-Vengo triste y muy enfadado por culpa de un Cuervo traidor
que dañó las antenas y dejó sin vista a un joven Caracol …

-¿ Que me dice… viejo Lagarto…. Pues oírte se me rompe el corazón?
creo saber quien ha sido ese Cuervo y debemos de darle una dura  lección
pero seremos las Águilas Cazadoras las encargadas de ese castigo
al ronco y malvado Cuervo de nombre TON-TON

-Toma… llévale estas gotas que mi Abuela en este frasco me dejó
para eliminar pegamentos embrujados, como el que el Cuervo le dió
y así volverá el joven Caracol ha abrir sus antenas al Sol
como hacen todos los Caracoles cuando los rayos calientan su caparazón.

Y mientras el Lagarto regresaba a la cueva donde al Caracol dejó,
las Águilas Cazadoras sobre el Cuervo malvado llamado TON-TON
aplicaron toda su ira para que aprendiera la lección
de no hacer daño a animales más pequeños como el joven Caracol

30 días y 30 noches las Águilas Cazadoras sobrevolaron al Cuervo traidor
sin dejarle comer ni dormir, arañando con sus garras su negra espalda
mientras no paraba a gritos en pedir una y otra vez, perdón
y al final del castigo, su garganta seca… para siempre se quedó.

Mientras el Lagarto ponía todos los días las gotas que el Águila le dió
y a la semana siguiente, pudieron salir sus largas antenas
cuando el Sol su caparazón calentó y vió a su buen amigo Lagarto
y juntos los dos como hermanos vivieron, hiciera o no hiciera Sol ….
Dedicado a mi adorado nieto ROBER CAMIÑA TIEVO de su Abuelo

Koło Wilk i Raven.

Koło Wilk i Raven.
U stóp drzewa Crying Wolf
Podczas gdy jego kierownicą, widział gwiazdy,
ich okrzyki brzmiały triscantes
w całej dolinie, zimno rano.

Raven usłyszała jego wycie,
że opierając się o drzewo roześmiał
Co to jest, panie Wilk ...? -sonriente powiedział do siebie
że zamiast krzyczeć z bólu ... wydaje się, że Pia ...?

"Zamknij się, głupcze kruk, ptak drapieżny ... !!!
Nie widzisz, że mam ból zęba?
gdybym złapać mnie nie zatrzyma
gryźć czarne skrzydła ... i zobaczyć, kto śmiał ... !!!

I tak wielki wilk płacze las?
przez prostą kierownicą ... au, czego pośmiać ... !!!
Myślałem, że wilki nie miał zębów lub zębów trzonowych,
ale ostre paznokcie i piły ...

"Będziesz ignorantem, złowrogiej Cuervo,
Nie rozśmieszaj mnie, że łodyga mnie śmiać ...
i ból miał przed
Teraz to mnie dotknąć ... !!!

"Śmiej się, śmiej się, Wilk verbenero ....
podczas my're nie cierpi się śmiejesz ... !!!

"To prawda, przyjacielu Cuervo ...
Teraz koło ... albo czuję ... !!!

Być może ten ból był nie tyle
i płakała w pierwszym,
dzięki za słowa
mój stary przyjaciel ... Cuervo.



La muela del Lobo y el Cuervo.

Al pie de un árbol lloraba un lobo
mientras de su muela, estrellas veía,
sus gritos sonaban triscantes
por todo el valle, una mañana fría.

El Cuervo al oír sus aullidos,
apoyado en el árbol se reía,
¿que pasa, Sr. Lobo...? -sonriente le decía-
que más que gritar de dolor... parece que pía...?

¡¡¡ Cállate, Cuervo insensato, ave de rapiña...!!!
¿no ves que me duele una muela?
que si te cojo no me impediría
morder tus alas negras... y a ver quien reiría...!!!

¿Y por eso llora el gran Lobo del bosque?
por una simple muela... ¡¡¡ ay, qué risa...!!!
yo creía que los lobos, ni dientes ni muelas tenían,
sino sierras afiladas y de puntillas...

¡¡¡ Serás ignorante, Cuervo de mal agüero,
no me hagas reír que me troncho de risa...
y el dolor que antes tenía
ahora me hace caricias...!!!

¡¡¡ Ríete, ríete, Lobo verbenero....
que mientras de mi te ríes no estás sufriendo...!!!

¡¡¡ Es verdad, mi amigo Cuervo...,
ahora la muela... ni la siento...!!!

Tal vez el dolor no era tanto
como lloraba al primero,
gracias por tus palabras
mi viejo amigo... Cuervo.

Lament starego Sowa na Full Moon

Lament starego Sowa na Full Moon
Każdej nocy stary sowa poleciała ku górze wielka góra,
jego eskalacja, jak wysoko odcinek odcinek został zatrzymany
Śpi w nocy, gdy jego wysiłek, jego skrzydła zatrzymany
dzień i spałem jak sowy spać, kiedy słońce wschodzi.

Słabe Sowa ucieka się do każdego wzrostu w stanie kontrolować swoje jedzenie
ale powinien dotrzeć na szczyt, ale to koniec jego życie zależało
a gdy wszedł, to zwiększona zimna noc i słońce spalone dni
ale ubogi Sowa, tyle bólu nie były czymś więcej niż tylko łaskotanie.

Ból nie był do tej ziemi, gdzie jest jej dziecko się dzieje,
nie mógł nic zrobić, kiedy them Sowy osiągnie swoje odejście
to było prawo wyścigu, pozostawiając swoją rodzinę kiedyś
ale stara sowa poczuła jego odejście i tak dolać.

Może stamtąd widział, że odległa kraina polować w zimnie
a jeśli nie widzisz, o zmroku, światło w jej oczach ku niej błyszczeć
Ona czeka na niego, widząc, jasność na szczycie wielkiej góry,
Nie zapomnij swojego ojca, gdzie się urodził ... wciąż czeka.

I ujrzeli go wspinać inne sowy, podczas gdy roześmiał
"Czy stary Sowa szalony ... ponieważ jego syn zaczął swoje odejście?
i można się spodziewać dziecko zobaczyć w nocy, kiedy dotarłem do góry ...?
Sowa -¡¡¡pobre szalony jeśli latania w nocy ... ma na celu dotrzeć na szczyt ... !!!

Więcej czasu minęło, noworodków Owl dni i ...
Nigdy nie wiedział, gdzie jest .... lub gdzie stracił życie,
ponieważ szczyt był w stanie osiągnąć dużo latać w nocy i we dnie,
bo jak były zimne zamarłem ... ty kolana.

Żadne zwierzę nie może nigdy nie dotrzeć na szczyt i mniej sowę
Straciłem poczucie przeżycia bez ich hodowli ...
i do lodowych gór zwrócili swój pogląd ...
Więcej Old Owl, nigdy nie trzeba słuchać.

Ale coś tajemniczego stało jeden dzień, to była pełnia i każdy widział
że od szczytu góry pokryte śniegiem, gdzie wszystko,
dwa źródła światła, potężny jak promienie słońca w ciągu dnia,
Oni zapalił się do horyzontu, gdzie mieszkała mała sowa.

I tak, nie wiedząc nic w zamian nie od momentu opuszczenia Old Owl
każdy pełny dzień księżyca, od strony gór powyżej,
te światła świecące w nocy nikt nie spał w dolinie ,,
Był ziemia, gdzie syn sowy, pozostawić jeden dzień.

Mówią, że jest duszą starego Sowa pełni księżyca wygląd do swojego syna,
Oznakowanie mu drogę, z którego ojciec .... sowa .. patrząc na ciebie,
czekając na powrót i tak promienie światła, aby nim kierować
znajdziesz tam swojego ojca ... ale zamiast ciała, znaleźć prochy


El lamento del viejo Buho en la Luna LLena

Cada noche volaba el viejo Búho, hacia la cima de la Gran Montaña,
sus escaladas, de lo alto que era de tramo en tramo se paraba
dormía de noche cuando su esfuerzo, sus alas paraba
y de día dormía como duermen los búhos cuando el Sol se levanta.

El pobre Búho se agotaba a cada subida sin poder controlar su comida
pero debía llegar a la cima aunque en ello al final, le fuera la vida
y a medida que subía, el frío aumentaba de noche y el Sol quemaba de día
pero al pobre Búho, tanto dolor no eran más que simples cosquillas.

Dolor era no poder ver la tierra a donde su cría se dirigía,
él no podía hacer nada cuando a los Búhos les llega su partida
que era ley de su raza, abandonar algún día a su familia
pero el viejo Búho sentía su marcha y por eso a la cima subía.

Tal vez desde allí lo viese cazar en esa tierra lejana y fría
y si no lo viera, llegada la noche, la luz de sus ojos hacia allí brillarían
esperando que él, al ver el brillo en la cima de la Gran Montaña,
no olvidara que su padre, donde él nació ...allí, esperándolo seguía.

Y lo vieron subir los demás búhos, mientras de él se reían,
-¿Se ha vuelto loco el viejo Búho... desde que su hijo comenzó su partida?
¿y espera que su hijo le vea de noche cuando alcancé la cima...?
-¡¡¡pobre Búho loco, si volando de noche... pretende llegar a la cima...!!!

Más, pasó el tiempo, nacieron nuevos días y del Búho...
jamás se supo hasta donde llegó.... o donde perdió la vida,
porque a la cima no pudo llegar por mucho de volara noche y día,
pues a medida que ibas subiendo...el frío te helaba hasta las rodillas.

Ningún animal pudo jamás alcanzar la cima y menos un búho
que había perdido el sentido de seguir vivo sin su cría...
y hacia las montañas heladas dirigieron su vista...
más del viejo Búho, jamás volvieron ha tener noticias.

Pero algo misterioso sucedió un día, era luna llena y todos veían
que desde la cima de la montaña, donde  la nieve todo lo cubría,
dos focos de luces, potentes como rayos del Sol de día,
iluminaban el horizonte hacia donde el búho pequeño vivía.

Y así, sin volver ha saber nada del viejo Búho desde su partida
cada día de luna llena, desde la parte de la montaña más arriba,
brillaban aquellos focos durante la noche, en el valle nadie dormía,,
hacía la tierra donde el hijo del búho, marchara un día.

Dicen que es el alma del viejo Búho que en luna llena a su hijo mira,
marcándole el camino desde donde su padre .... el búho .. le mira,
esperando que regrese y así los rayos de luz le sirvan de guía
que allí encontrará a su padre...aunque en vez de cuerpo,encuentre cenizas.

"" "" "Dziecko a tajemnicza Caracol ..." "" ""

 "" "" "" "" "Dziecko a tajemnicza Caracol ..." "" "" "" "" "
Mech na skale, A Caracol spała
ale podczas przechodzenia Pablito widział go, powiedział: "Caracol, pójdziesz ze mną?"
Caracol zaskoczony zaproszenie tego małego chłopca
wziął jego dwa rogi, jakby słońce pieścić jej ciało mimsmo
że widząc go w przestraszony chłopiec powiedział. "Czy słyszałeś, rozumiesz mnie?"
i powrócił do ukrycia ich rogi oczekujących na dziecko, aby powiedzieć to samo.

"Teraz ukryć rogi? Myślę, że oprócz Caracol są imp
Czy chcesz lub nie chcesz iść ze mną ...? złapię cię przez powłoki despacito
i zabiorę cię do mojego domu i dam warzywa i jeść przy stole ze mną ... "
I tak to było jak mały Pablito, wziął ten mały ukryty Caracol ...
aw butelce znalazła nową i chronioną ....
że podczas dwóch przekąski, był klasy, ich ćwiczenia.

"Jeden plus jeden ... trzy .." a gdy to powiedziałem, Caracol wziął jego dwa rogi
i widział oczy chłopca, ale to nie obchodzi ... na początku
"Jeden plus dwa ... cztery", powtarzając swój nowy błąd w swoich ćwiczeniach
i znowu Caracol zdjął dwa rogi, a następnie ukrył ... ty
Tym razem chłopak poczuł coś dziwnego, jakby Caracol powiedział mu: "Nie jest dobrze napisany"
"Być może istnieją trzy ...?" Czy to, co twoje rogi powiedz mi moje ćwiczenia ..? "

Tym razem Caracol, gdy ukrył dwa rogi zbyt małe
a dziecko zwrócone zadać kolejne sumy i cała Caracol odpowiedział
jakby poszedł do szkoły i zrozumieć pytania dziecka
Od tego dnia, wzięła go do szkoły, starannie ukryte w jednej z kieszeni
szukał świeżej żywności i przekąski, jedli to, co los się spodziewali,
a gdy nie były one sumy, telepatycznie powiedział Caracol co nauczyciel powiedział.

przeszły bez rodziców Kilka dni zauważyłem, że ma nowego przyjaciela,
chociaż niektóre rzeczy były nowe i nie wiedzą, że mogła się wydarzyć,
jego obowiązki były poprawne, ich praca coraz bardziej czyste i dobrze napisane
nawet jego nauczyciel, nazwał je je, a dziecko gratuluję,
więc rodzice, nic nie mówiąc, odpokutował wszystkie swoje ruchy i ich witryn
a jedyną nową rzeczą odkryli, że czasami rozmawiał z Caracol ,, nie ma sensu.

"Dlaczego to robisz pytania Caracol, a to dlatego, że przenosi swoje małe rogi ..?" ""
"Nie zamierzamy Papi..no musi wierzyć .... ale nie ślimak choć podobny organ,
Powiedział mi, że jest Duende del Bosque i jednej nocy w powłoce zasnął ...
a Witch Las potępiła mu żyć czołganie się na pokrywie
aż znalazł prawdziwego przyjaciela, a jednocześnie nie go znaleźć,
Uczę musi wykonać ćwiczenia i przypomina mi lekcji, nauczyciel powiedział. "

"" Ale jeśli to tylko Caracol ... i nie mówią i nie rozumie, co mówimy ... "
"Tato ... mylisz się, gdy myślisz, że zwierzęta są zwierzętami proste ...
bo mają tyle inteligencji, które mogłyby uderzyć gier niedzielne .. "
"Nie mów mi ...? Zobacz .. powiem ci, kto wygra lub zremisuje z ich objawów .."
A gdy ojciec roześmiał się i zapytał dziecko do Caracol przez osoby
jego ojciec zapisał jeśli wyciągnął róg, jeśli wyciągnął dwa lub równych w krawacie ... "

I że ukazał się wygraną baseny futbolu milionerem wykonany z rodziną dziecka
i pytali, jak mogą pomóc wyjść z powłoki, gdzie był przetrzymywany,
Caracol odpowiedział, że jego najlepszy przyjaciel ... on już osiągnięty,
tylko on potrzebował jednej nocy spać w tym samym łóżku śpi Pablito
a więc może mógłby uciec od złego czaru, że Witch Las
skazał go wiedzieć, że nikt nie chce spać ... mam ślimaka.

Tej nocy, Pablito, zabrał go do swojego łóżka i zostawiła go obok rozciągnięte i cicho
z tym samym sawanny pokryte go i powiedział "dobranoc i wziąć besiño .."
a ja już nie da, dziecko zaśnie, nie zdając sobie sprawy, że Caracol
On poplamione prześcieradła z jego baba, czołganie się z jednej strony do drugiej strony
i Dobry Bóg chciał się następnego ranka, kiedy obudził Pablito
Ślimak tylko jego powłoki jako swojego pobytu najemcą Duende stało.

Są to ukrywała w tajemnicy i nikt nie wiedział, że popełnił ślimak ... bardzo bogate
a wieczorem, po herbacie, kiedy nie moje zadanie domowe,
Goblin dzięki jego przyjaciel zwrócił się do małej kuli światła,
że latanie nad swoim pokoju pomógł mu poprawne gdyby mylić
iw nocy Duende ... spała w jednym łóżku ... ale tylko wiedzieli Pablito,
że na koniec Duende podłączyć go ... .... w Caracol tej nocy, stał.

"""""" El Niño y el misterioso Caracol ...""""""""""

Sobre el musgo de una gran roca, un Caracol se hacía el dormido
pero cuando Pablito al pasar lo vió, dijo " Caracol, quieres venir conmigo?",
el Caracol sorprendido al escuchar la invitación de aquel pequeño niño
sacó sus dos cuernos, como si el mimsmo Sol acariciara su cuerpecito
que al verlo, el niño sorprendido se dijo." ¿ me has escuchado, me has entendido?"
y volvió ha esconder sus cuernos esperando a que el niño le dijera lo mismo.

"¿ Y ahora escondes los cuernos? me parece que aparte de Caracol eres un diablillo
¿quieres o no quieres venirte conmigo...? te cogeré por tu caparazón despacito
y te llevaré a mi casa y te daré verdura y comerás en la mesa conmigo ... "
Y así fué como el pequeño Pablito, llevó oculto aquel pequeño Caracol ...
y dentro de una botella le encontró un nuevo y protegido sitio ....
que mientras los dos merendaban, él hacía de clases, sus ejercicios.

" Uno más uno ... tres.." y cuando eso dijo, el Caracol sacó sus dos cuernos
y vió a los ojos del niño, pero este no le dio importancia ... al principio
"uno más dos ... cuatro" repitiendo su nuevo error en sus ejercicios
y otra vez el Caracol sacó sus dos cuernos y despues ocultó ... uno
y esta vez el niño sintió algo extraño, como si el Caracol le dijera,"no está bien escrito"
"¿acaso son tres ...? ¿"es eso lo que tus cuernos me dicen de mi ejercicio..?"

Esta vez el Caracol, ocultó de una vez sus dos cuernos, demasiado pequeñitos
y el niño volvió a preguntarle más sumas y a todos el Caracol le respondió
como si hubiese ido a la Escuela y entendiera las preguntas del niño
Desde aquél día, lo llevaba a la Escuela, escondido con cuidado en uno de sus bolsillos
le buscaba comida fresca y en la merienda, comían lo que el destino les había previsto,
y cuando no eran sumas, telepaticamente el Caracol le decía lo que la profe había dicho.

Pasaron unos días sin que sus padres notaran que tenía un nuevo amigo,
aunque algunas cosas era nuevas y no sabían que le había podido haber sucedido,
sus deberes eran correctos, sus trabajos cada vez más limpios y bien escritos
que hasta su Profesora, les había llamado para felicitarles a ellos y al Niño,
así que sus padres, sin decirle nada, expiaron todos sus movimientos y sus sitios
y lo único nuevo que descubrieron era que aveces hablaba con un Caracol,,no tenía sentido.

"¿Porque le haces preguntas al Caracol y este porque mueve sus cuernecitos..?"""
"Papi..no te lo vas ha creer.... pero no es un Caracol aunque sea de cuerpo parecido,
me dijo que es un Duende del Bosque y que una noche en una Caracola... se quedó dormido
y el Brujo del Bosque lo condenó a vivir arrastrándose en esa caperuza
hasta que encontrara un verdadero amigo y mientras no lo encuentre,
me enseñará ha hacer los ejercicios y me recuerda las lecciones, que la profe dijo".

"¡¡¡Pero si es solo un Caracol y ellos no hablan ... ni entienden lo que decimos..."
" Papi... te equivocas cuando piensas que los animales, son simples ... animalitos
pues ellos tienen tanta inteligencia que pudieran acertar los partidos del domingo.."
"¿ no me digas...? a ver .. que te diga quien ganará o empatará con sus signos.."
Y mientras el padre se reía y el niño le preguntaba al Caracol por los partidos
su padre anotaba si sacaba un cuerno, si sacaba dos o en el empate ...ninguno"

Y aquella quiniela salió premiada y millonaria hizo a la familia del niño
y le preguntaron como podían ayudarle para salir del caparazón donde estaba recluido,
el Caracol les contestó que su mejor amigo ... ya lo había conseguido,
solo faltaba que durmiera una sola noche en la misma cama que dormía Pablito
y así tal vez pudiera escapar del malvado maleficio que el Brujo del Bosque
lo había condenado al saber que nadie desearía que durmiera un Caracol ... consigo.

Y aquella noche, Pablito, lo llevó a su cama y a su lado lo dejó estirado y tranquilo
que con su misma sabana lo tapó y le dijo " buenas noches y toma un besiño.."
y no más dárselo, dormido se quedó el Niño, sin darse cuenta que el Caracol
manchaba las sabanas con su baba, arrastrándose de un lado al otro sitio
y quiso El Buen Dios que a la mañana siguiente, cuando despertó Pablito
del Caracol solo su coraza quedara pues su inquilino, en Duende se había convertido.

Ocultaron aquel secreto y nadie supo que un Caracol los había hecho ... muy ricos
y por las tardes, después de merendar, cuando hacía los deberes del Colegio,
el Duende volvía a junto su amigo convertido en una pequeña bola de luz,
que sobrevolando su habitación le ayudaba a corregirlos si se había confundido
y por las noches el Duende... dormía en su misma cama... pero solo  lo sabía Pablito,
que al terminar de taparlo... el Duende.... en Caracol esa noche, se había convertido.

"" "Suka NINFA BIAŁY Duende ..." ""

 "" "Suka NINFA BIAŁY Duende ..." "" "" "" "" "" "" "" ""
                                           Z całą moją miłość dla ciebie GLORIA
                                           Czekam na wasze szybkiego odzyskania.

Leżąc w łóżku jej wygodne prętów,
Jego ciało spoczywa na miękkim materacu i świeże ...
zastanawiasz się, jak uczynić go zrozumieć jego kochanką
ona po prostu czuć bólu ... po operacji.

Tymczasem rozdarta, nie wiedząc, jak je łagodzić
że jego kochanką była wiara, że ​​to wiele bólu,
ani jedzenia, ani picia ... z bólu odczuwanego przez wyobrażając
Twoje dziecko cierpi surowy ból po operacji.

Korzystając z ciszy nocnej ... dobre NINFA,
Ona rozpoczęła tajne dźwięk, że ludzie byli nieświadomi ich piosenka
i tylko raz w życiu .. mogę używać tego daru ...
Blue Moon Stars, a nawet poza słońcem ...

... Nazywany WHITE Elf dla psów był ich Bogiem
On ma nadzieję, że będzie on pomóc dzięki czemu można dać swoją Ama
cała ich miłość ... cała twoja miłość ... nie cierpi tak bardzo,
ponieważ oni poddać się tej strasznej i bolesnej operacji.

Nazwałeś mnie -¿ ninfa ...? Z jakiego powodu trzeba było ...
w użyciu i spędzenia DON ...? bo widzę cię bogatym i dobre łóżko
i zło trzeba było .... gdzie pracuje, nie był ...
Wiesz, że w innym czasie, nie mogę uratować życie bez DON.

Dobry Duende -¡¡¡ wiem ... a ja nie dbam o to, czy muszę go jeszcze raz ... !!!
tylko zadzwoniłem do niej, moja pani nie ucierpi ... dla mojego bólu ...
że psy nie pozwoliły nam mówić i tak ... jak mówię,
Moja pani nie będzie cierpiał tak bardzo boli mnie ból moją pracę ...?

-¡¡¡ Idź ... idź ... NINFA ... jest to, że w tych latach, jeszcze nie nauczył
że ludzie lgną do życia jak kamienie małży ...?
oni zawsze cierpi, gdy ktoś kochają ... ma się pożegnać
Są jak dzieci w przedszkolach maszerujących matki, płacz współczucie.

-A Ja My White Duende ... jak mogę wyjaśnić, że moje długie lata
Wkrótce rozwalę ci raj, gdzie będę bawić się z innymi psami ... co mam przeznaczenie?
Jak mogę powiedzieć, że nie cierpią, kocham ją bardzo i zawsze
jako "człowieka-matki przyjaciela, oczywiście !!! ale matka zawsze dał mi miłość?

-Jak Czy czuję, że muszę kiedyś go ... "i przed nią ... !!!
i nie będę czekał ... znowu chodzić po plaży z krystalicznie czystych wodach,
uruchomiony przez piasek .... biorąc białe muszle .... robi Zamki w wodzie
i pozostawiając jak ona odchodzi ... swoje ukryte ślady ... dla Poety, do zobaczenia ponownie ...

-¡¡¡ Ninfa ... stracił swój dar ... tylko łagodzą ból swojej Ama ...
i tylko to zrobić .... bo czujesz się tak, tyle .... MIŁOŚĆ ... !!!
ale nic nie można zrobić ... aby uspokoić swoje ludzkie uczucie miłości i bólu

"Cóż, ludzie są ... ludzkie ... i tylko psy towarzysze z nich są ... !!!
- Dziś wieczorem mówić do niego w snach iw nich, ona, twoja pani ... słuchają mego głosu ...
a może zrozumieć, że ... ... NINFA muszą spełniać swoją misję tutaj
i zrozumiał, że "jeśli musiał opuścić ..." NIGDY NIE ... to będzie pożegnanie.

- A kiedyś ... kiedy leci ... razem powinien wrócić za dwa ...
pracuje dla Białej Arena ... co zamków w powietrzu ...
Biały Muszla Blowing ... jak biała róża, że ​​dał ...
i tak jego dusza będzie uspokoić ... bo miłość i marzenia ... tylko marzenia ..




"""""""""""""""" La Perra NINFA y el Duende BLANCO ..."""""""""""""""""

                                           CON TODO MI CARIÑO PARA TI GLORIA
                                           ESPERANDO SU PRONTA RECUPERACIÓN.

Acostada en su cómoda cama de mimbres,
su cuerpo descansa sobre un blando y fresco colchón ...
preguntándose como hacerle comprender a su Ama
que ella, apenas siente dolor... después de la operación.

Mientras, destrozada por no saber como mitigar la pena
que su Ama sentía al creer que tendría mucho dolor, esta
ni comía ni bebía ... con la angustia que sentía por imaginar
a su niña sufriendo crudos dolores, después de esa operación.

Aprovechando el silencio de la noche... la buena NINFA,
lanzó su secreto sonido que los humanos desconocían su canción
y que solo una vez en sus vidas .. podía usar ese DON ...
hacía las Estrellas Azules de la Luna y hasta más allá del Sol ...

... llamó al Duende BLANCO que para los perros era SU DIOS
esperando que ÉL le ayudara y así poder darle a su Ama
todo su cariño ... todo su Amor... para que no sufriera tanto
desde que la sometieran a aquella terrible y dolorosa operación.

-¿ Me has llamado NINFA...? ¿ que motivo has tenido ...
para usar y gastar tu DON...? pues te veo en rica y buena cama
y el mal que tenías .... allí donde te operaron, allí se quedó ...
sabes que en otro momento, no podré salvarte la vida sin tu DON.

-¡¡¡ Lo sé Buen Duende ... y no me importa si lo volviera a necesitar yo...!!!
solo te he llamado para que ella, mi Ama no sufra ... por mi dolor ...
que a los perros no nos HAS permitido hablar y así...¿ como le digo yo
a mi Ama que no sufra tanto que me duele más su dolor que mi operación...?

-¡¡¡ Vaya ... vaya ... NINFA ... ¿ es que en estos años, aún no has aprendido
que los humanos se aferran a esta vida como a las piedras el mejillón...?
ellos, siempre sufren cuando alguien que aman... les tiene que decir ADIÓS
son como los niños en las guarderías que al marchar la madre, lloran sin compasión.

-¿ Y que hago mi Duende BLANCO ... ¿ como le explico que con mis largos años
pronto volaré a tu Paraíso donde jugaré con otros perros ... cual destino llevo yo?
¿ como le digo que no sufra, que yo la quiero mucho y fue siempre
como una madre-amiga ¡¡¡ humana,claro!!! pero Madre que siempre me dió Amor?

-¿ Como le hago sentir que algún día debo partir ...¡¡¡ yo antes que ella ...!!!
y allí la estaré esperando ... para de nuevo pasear por la playa de aguas claras,
corriendo por la arena.... cogiendo caracolas blancas.... haciendo Castillos en el Agua
y dejando como ella deja... sus huellas escondidas ...para que su Poeta, vea que volvió...

-¡¡¡ NINFA ...has perdido tu DON ... solamente para calmar el dolor de tu Ama...
y eso solo se hace .... porque por ella sientes .... tanto y tanto AMOR ... !!!
pero nada puedes hacer ... para calmarle su humano sentimiento  de AMOR y DOLOR

¡¡¡ pues los humanos son ... humanos ... y los perros solo compañeros de ellos son...!!!
- Esta noche le hablaré en sus Sueños y en ellos, ella, tu Ama... escuchará mi voz ...
y tal vez comprenda que tu... NINFA ... debes cumplir aquí con tu misión
y entenderá que " si tuvieras que marcharte..." NUNCA...NUNCA eso será un ADIÓS.

- Y algún día... cuando ella vuele ... juntas volveréis a estar las dos ...
corriendo por la Blanca Arena ... haciendo Castillos en el Aire ...
soplando Blancas Caracolas ... como la ROSA BLANCA que a él le dió ...
y así se calmará su Alma ... porque el AMOR y los SUEÑOS... solo SUEÑOS SON ...

viernes, 23 de mayo de 2014

"" "" "" "Revolt of the Ants ....." "" "" "" "



"" "" "" "Revolt of the Ants ....." "" "" "" "

           Jestem przekonany, że zwierzęta trzymane w pamięci pewnych faktów, które zostały uznane za poważne, w jego życiu i co najważniejsze go przekazywać swoich miotach z jednego pokolenia, aby uniknąć ponownie znowu się stało i co się stało dawno temu w Stare Savannah Thor-Salim, nabył do nich wszystko się nie do pomyślenia surowością.
           przeludnienia wielu zwierząt i jakości ziemi, stała się rajem zarówno dla zwierząt roślinożernych i drapieżnych, do siebie mieszka w pewnej harmonii. Nikt nie wie, stado podjął inicjatywę, aby rozpocząć nowy rok, zakładając, że mandat Savannah, ale stało się. Co roku stado uzyskał rangę najwyższego autorytetu, który został zaobserwowany pod karą śmierci, jeśli zadane tak, że gdy wysłany lwy, były to pierwsze do jedzenia, ale gdy wysłany zebry, były również pierwszy do jedzenia i podczas tego roku, Carnivore drapieżnik może atakować i mniej jeść. Być może z tego powodu, że starał się zachowywać, aby uniknąć zemsty następującego polecenia z innego stada. Ale nowe pokolenia, czasem urodzony "zły w każdym stadzie owiec", a to musi być to, co się stało, gdy stada słoni przejęła odpowiedzialność polecenia pod władzą szefa jego dowództwem, bezwzględnego kruszarki, jak było nazwany jego zwyczaju zgniatania z ogromnymi nogami i wagi, wszystko, co się nie podoba, a tym czasie właściciel sawanny czuć dziwną obsesję na nią: była gotowa do eksterminacji z powierzchni sawanny, do Ostatnio Ant. Jego niezdrowa obsesja uczynił go spędzić 8 godzin jedzenia, 8 godzin spania i 8 godzin kruszenia wszystkie mrówki Piła stało, ale tym razem korzystając z jej rocznego panowania nakazał wszystkie słonie z jego stada, to on w tym samym czasie 8 godzin. Zły mrówki już nie wiedział, gdzie się ukryć wyczuć obecność słoni, ale to nigdy nie zrozumiał, dlaczego jego szef miał tyle nienawidzą ich z jego kłów, podniósł ziemię, a inni za rozbiła swoje kolonie lęgowe i trochę małe mrówki znikały .... ale po miesiącu panowania kruszarki, wciąż widzę, że od czasu do czasu mrówka i pojechaliśmy go do szaleństwa ...
- Mogę powiedzieć, że wciąż widzę masz paskudne mrówki żywo .. .?
- Nie da się ich wszystkich zabić i to zawsze będzie mało dobre ...
  To był ostatni dał młodego słonia, bo kruszarka, nie mówiąc nic więcej, zwrócił na niego swoje kły i przybity w brzuch tak mocno, że przyszedł z drugiej strony, jak podniósł się w powietrzu, a następnie uruchomić zabrał go do dumy lwów pożerając ich zakończeniu. Potem wrócił do swojej owczarni i ostrzegł ich, ...
- To jest to, co zdarza się każdemu ... jeśli w ciągu dwóch miesięcy wciąż widzę jedną mrówkę ... żywy! Od teraz będzie można pić tylko godzinę na jeziorze na resztę czasu, llenareis swoją wodę fallopian i ant będziecie szukać tam galerie i wprowadzając swoje jajowodu, można inundarías swoich domów .... i nie zapomnę zagrożenie ... . mają dwa miesiące, aby zabić wszystkie mrówki .....
         Nikt nie odważył się powiedzieć słowa po tym, co widzieli .....! i od tego dnia, mrówki biedny poniósł największe zniszczenia .... atak, który spowodował 12 milionów mrówek, które były w Savannah .... były tylko 4 grupy po 50 każdy i mrówki pomiędzy głodem przechodząc w stanie opuścić w poszukiwaniu pożywienia i nową kruszarkę strategii, umierają tysiącami każdego dnia, utonął w strumieniu wody, zarówno te ogromne rogi rzucił swoje podziemne kryjówki. Twoje zamówienie było następnego dnia i co inne zwierzęta sawanny, nie rozumie przyczynę tej nienawiści było tak małe zwierzątka, ale to był rok jego panowania i powinien go szanować.
            Nikt nie odważył się spać, bo w pewnym momencie osiągnąć powodzie, ale w jednej z 4 grup, Veloz powiedział
- Dość mrówki ... żyć jak tchórze!
- mrówki tchórze ....? nie pozwolę sobie powiedzieć, że szybko ... bo wiesz, nic nie możemy zrobić ...
- Cóż mamy zrobić coś .... Lepiej umrzeć, radzenia sobie ze słoniami śmierci czekać ..
- Twój jesteś szalona ....! Co możemy zrobić, ponieważ są tak małe i tak ogromne ...?
- Zamknij się i myśleć .....! musimy uratować naszych ludzi, a przysięgam, że będzie ... ale nie z tchórzostwa .... oddajemy nasze życie w próbie, a teraz ... myślę ....!
         ... Pomyśl o tym ... .? Absurd .... spróbuj coś ...! Ale dzisiaj, szybki, miał dziwny sen zrobiłem obudzić i to wzbudziło inne 50 mrówki snem ...
- Wiem, co zrobimy .... zapisać i pomścić rodzinę i zabiliśmy ...
- ... wiesz, że ...? Nic nie wiesz i to, że ...!
  Szybkie ... ciężki cios ... wpadłem na ścianę jaskini ...
- co muszę teraz to tchórze ! Nie chcę słyszeć ....
   To reakcja strachu inni ....
- słyszę .... Szybko
-Mamy unikalne rozwiązanie i to jest możliwe, że ta misja będzie prowadzić do śmierci kilka ale pozostałe ... zobacz owoc naszej zemsty. Nikt nie musi wiedzieć, co musimy zrobić, musimy po prostu do naszej grupy, a więc jeśli mamy więcej ... my sami umrzeć ..
- Ok .... będzie za tobą ... i robić to, co mówisz nawet śmierć ........!
- Zbieramy resztki włosia Leon i zrobić z nich maleńkie kulki, które krawat długi ciąg do reprezentowania co, jeśli każdy z nas wykonuje 3 piłki , mamy na myśli 150 kulek najmniej 150 martwe słonie ...
- Co powiedziałeś ....? Z mniejszych kulek .... zabijemy 150 ogromne słonie .... dobrze .... dobrze .... I nic nie powiedział ....?
- Kiedy znajdę kulki połączone ze sobą, musimy zapytać odzież, która chroni nas od trucizny, inaczej ... być pierwszy umrzeć zatrute ...
- A teraz niech jad ....? Szybko ... jesteśmy gotowi do posłuszeństwa, ale mamy też prawo wiedzieć, jaki jest twój plan, aby uniknąć błędów, które umieścić nasze życie zagrożone więcej ...
- Masz rację ...! Wszyscy wiemy, że pierwszą rzeczą po przebudzeniu słonie zrobić, to udać się do jeziora i pić dużo wody ... ale tym razem ... pić "coś" więcej niż wody w stawie .. Biały Kamień, zamieszkuje Rodzina Trujący Dart Żaby. Użyjemy snu i twoje ciało będzie przechodzić przez liny wyciągnęli kule, do których będziemy krawat, a te zostały zmieszane z trucizną jego skóry i raz nasączone mieć stado słoni nie spodziewałem naszą obecność i złoży jaja w ich pniach, i kiedy się do picia, wypełnienie i wprowadzenie wody do ust, ale także podejmuje zatrutych kul ... ale musimy być bardzo ostrożni, aby nie dotykać skóry z trucizny pokazuje inaczej umrze omdlenie. i ... to jest mój plan
- Brzmi nieźle ... ale możliwe jest, że niektórzy z nas .... nie dostać się do zobaczyć dzień ... tak ryzykowne ....!
- Zapomniałeś jak zabity rodzice i twoi bracia ... słonie?
- Ja nigdy nie zapomnę .... do przodu z planem, nawet jeśli kosztuje to .... życie .....! !
    A więc przekonany, przygotowywali swoje narzędzia, które przeciągnięty na stawie Piedra Blanca, gdzie spał Żaby i delikatnie zatrzymał wspieranie piłki na plecach jak te przed zaśnięciem, były chronione poprzez umożliwienie trujące gruczoły zatrzymać odparowanie jej przerażające trucizny na skórę dla drapieżnika do ataku się gdy spał. Każdy z mrówkami zrobił to, co miał do zrobienia i na koniec udał się do pobliskiego lasu, gdzie słonie śpią, ale szybko zorientował się, że zamiast 50 mrówki były tylko 20, ponieważ inni nie mogli unikać kontaktu z tej trucizny i żyje tam, co oznaczało, że mieli do wykonania inne 30 piłek żyje. Z wielkim wysiłkiem i pełne wartości w życiu i pomścić śmierć swojej rodziny, przybyła przed świtem obok słoni spokojnie, że chrapał ale znowu pech kruszarka będzie kręcić się we śnie i zmiażdżyć 15 mrówki zbliżył swój kufer. Jego śmierć była nagła .... tak wiele wagi, zanim zdecydowali się umieścić wszystkie kulki w jajowodu może kruszarki i wyjazd tam. Mieli tylko przeżył planu 5 ... ale jeśli wszystko pójdzie dobrze .... kruszarka mają swoje godziny liczone. Ukryli czeka świadkami chwili budzisz się i kruszarki, kiedy to nie .... zauważyłem dziwne swędzenie w jego bagażniku i pobiegł do jeziora, aby wypełnić swoją pompę wody ... ale jego największym marzeniem dał mu tyle pragnienie ... który wprowadził swój kufer w usta i wypił wszystko, że jego tułów był wchłaniany w tym piłki zatrutych żaby dart. W tym czasie zaczęły się obudzić całe stado, gdy zobaczyli extrañadas kruszarki, wydawało się "tańca dziwny taniec", aż ... zawołał donośnym głosem i upadł na podłogę upadła. Pobiegli do niej ... ale było już za późno .... nie żyje ....! Jak jego śmierć było możliwe ...? inne zwierzęta stada szybko usłyszał, co się stało do kruszarki i zbliżył się bać z jego zimnego ciała
- To był atak serca .....! - Czy to, co wszyscy myśleli
- Trzeba będzie wyznaczyć innego szefa .......!
      ... Ale Swift nie chciał ukryć tę zbrodnię mieli zrobić. Powinien powiedzieć inne zwierzęta, co zrobili i oceniane przez Radę Savannah i przyjąć jego kara ... ale zło .... kruszarka nie zabić mrówki ... i tak, nie mówiąc w 5 mrówek przeżyć, zbliżył się do Rady Starszych i powiedział im, dlaczego zabił szefa stada słoni 
- Wiem, że atakuje szefa rocznego Savannah .... on zasługuje na wyrok śmierci i .... Nie chcę ukrywać .... ja, Szybki, robiłem sam i to ja musi ukarać was moim życiu ... ale padły miliony niewinnych mrówek i czułem, że to nie tylko jego pragnienie, aby wytępić nas ... bo jesteśmy Savannah ... mniejsze zwierzęta i nie zaszkodzi nikomu .... 
   Rada Starszych ... rozumieć ich motywy i doceniane, co powiedział, w przeciwnym razie nie wiem, że były mrówki, ponieważ!, że "nie może być pojedyncza mrówka rzeczy .... ale tylko winowajcą Veloz zostało zrobione .... więc pierwszą decyzją było powołać nowego substytut za miesiące, których jeszcze nie Ten rząd i roczna nie wymaga się więcej w ciągu roku powołany, żadne zwierzęta sawanny zaszkodzi mrówki, bo oni już cierpiał na tyle niegodziwości kruszarki! 
następnie najstarszy z Rada mówi ... 
Dzisiaj byliśmy świadkami nowej lekcji, że wszystkie stada i różnych ras zwierząt mięsożernych, roślinożernych itp., przekazywane jako wielką lekcją dla ich pokoleń i lekcji to .......... ................           SZKODY ALBO NIGDY zrobić trochę gardzić, bo ... ANT e Morze .......... jest trucizną! !     I od tego dnia, późniejsze pokolenia nauczył się tej lekcji i veloz, został mianowany cesarzem wszystkich mrówek w sawannę zajmujący stanowisko Dyrektora roku następnym roku, a tym samym dając nowe życie w nowych i odważnych mrówek .. .......



""""""" La Rebelión de las Hormigas ..... """"""""

           Estoy convencido que los animales mantienen en su mente determinados hechos que fueron considerados graves en su existencia y lo más importante es que lo transmiten a sus camadas de generación en generación para evitar que otra vez vuelva ha suceder y lo que sucedió hace mucho tiempo, en la vieja sabana de Thor-al Salín, adquirió para todos ellos una gravedad jamás inimaginable.
           La masificación de tantos animales y la calidad de aquella tierra, la habían convertido en un Paraíso tanto para los depredadores carnívoros, como para los herbívoros y unos y otros vivían en determinada armonía. Nadie sabe que manada tomó la iniciativa de comenzar el Nuevo Año, asumiendo el Mandato de la sabana, pero así sucedía. Cada año, una manada adquiría el rango de máxima autoridad, el cual era respetado bajo la pena de muerte si se infligía de tal manera que cuando mandaban los leones, estos eran los primeros en comer, pero cuando mandaban las cebras, estas también eran las primeras en comer y durante ese año, ningún depredador carnívoro podía atacarlas y menos comerlas. Tal vez por esa razón, procuraban comportarse lo mejor posible, para evitar las venganzas del siguiente mandato de otra manada. Pero en nuevas generaciones, aveces nace "una mala oveja en cada manada" y esto debió ser lo que sucedió una vez que las manadas de elefantes asumieron la responsabilidad del mando bajo el poder de la Jefe de su manda, la despiadada Aplastadora, como era llamada por su manía de aplastar con sus enormes patas y peso, todo lo que no le gustaba y esta vez, al sentirse dueña de la sabana, una extraña obsesión se apoderó de ella: estaba dispuesta a exterminar de la faz de la sabana, hasta la última Hormiga. Su obsesión enfermiza le hacía pasar 8 horas comiendo, 8 horas durmiendo y 8 horas aplastando a toda hormiga que veía pasar, pero esta vez y aprovechando su reinado anual, ordenó que todos los elefantes de sus manadas, harían su mismo horario de 8 horas. Las pobres hormigas ya no sabían donde esconderse al presentir la presencia de los elefantes, pero estos que nunca comprendieron el porque su jefa les tenía tanto odio, con sus colmillos, levantaban la tierra mientras los otros por detrás aplastaban sus colonias de cría y poco a poco, las hormigas fueron desapareciendo.... pero al cabo de un mes de reinado Aplastadora, aún veía alguna que otra hormiga y eso le volvía loca ...
-¿ Me podéis decir que estáis haciendo que aún veo asquerosas hormigas vivas ...?
- Es imposible matarlas a todas y además siempre será bueno que queden algunas ...
  ¡¡¡¡¡ Fue lo último que pronunció aquel joven elefante, porque Aplastadora, sin decirle nada más, giró sus colmillos hacia él y se los clavó en el estómago con tanta fuerza que le salieron por el otro lado, mientras lo levantaba en el aire y echando a correr se lo llevó a la manada de leones para que acabaran devorándolo. Luego volvió a su manada y les advirtió ...
-¡¡¡ Eso será lo que os pasará a cada uno ... si dentro de dos meses aún veo una sola hormiga viva ...!!! A partir de ahora, solo beberéis una hora en el lago pues el resto del tiempo, llenareis vuestras trompas de agua y buscareis las galerías de hormigas e introduciendo allí vuestras trompas, inundarías sus hogares.... y no olvidéis mi amenaza.... tenéis dos meses para aniquilar a todas las hormigas.....
         ¡¡¡ Nadie se atrevió a pronunciar palabra después de lo que habían visto.....!!!! y desde aquel día, las pobres hormigas, sufrieron su mayor ataque de destrucción.... lo que provocó que los 12 millones de hormigas que había en la sabana.... solo quedaban 4 grupos de 50 hormigas cada uno y entre el hambre que pasaban al no poder salir a buscar comida y la nueva estrategia de Aplastadora, morían por miles cada día, ahogadas ante tanto caudal de agua que aquellas enormes trompas lanzaban a sus guaridas bajo tierra. Su fin estaba cada día más próximo y los demás animales de la sabana, no comprendían el porque de aquel odio hacía tan diminutos animalillos, pero era el año de su Reinado y debían respetarla.
            Nadie se atrevía a dormir porque en un momento cualquiera llegarían las inundaciones, pero en uno de los 4 grupos, Veloz dijo
-¡¡¡ Ya está bien de vivir como cobardes hormigas ...!!!
-¿ Cobardes hormigas....? no te permito que digas eso Veloz... porque sabes que nada podemos hacer...
-¡¡¡ Pues tendremos que hacer algo.... más vale morir enfrentándonos a los elefantes que esperar la muerte..
-¡¡¡ Tu estás loco....!!! ¿ que podemos hacer siendo nosotros tan pequeñas y ellos tan enormes ...?
-¡¡¡ Callaros y pensar.....!!! debemos salvar a nuestro Pueblo y os juro que lo haremos... pero no con cobardía.... entregaremos nuestra vida en el intento y ahora ... pensar....!!!
         ¿ Pensar ... que .... ? ¡¡¡ era absurdo.... intentar nada ...!!! Pero esa noche, Veloz, tuvo un extraño Sueño que lo hizo despertar y este, despertó a las demás 50 hormigas que dormían ...
-¡¡¡ Ya sé lo que haremos.... para salvarnos y vengarnos de las familias que ya nos mataron ...
-¿ Ya sabes... que...? ¡¡¡ tu no sabes nada y es que...!!!
  Veloz... de un fuerte puñetazo... lo estrelló contra la pared de la cueva...
-¡¡¡ Lo que menos necesito ahora son cobardes que no quieran escucharme ....!!!
   Aquella reacción, asustó a las demás....
-¡¡¡ Te escucharemos Veloz ....
-Tenemos una única solución y es posible que en esa misión la muerte nos lleve a varios pero los que queden... verán el fruto de nuestra venganza. Nadie debe saber lo que vamos ha hacer, lo haremos solo nuestro grupo y así, si nos sale más... moriremos nosotros solos ..
-¡¡¡ De acuerdo.... te seguiremos ... y haremos lo que tu digas ....hasta la misma muerte ....!!!
- Debemos reunir restos de pelos de León y hacer con ellos, diminutas bolas las cuales las ataremos a un largo hilo lo que representará que si cada una de nosotras lleva 3 bolas, tendremos 150 bolas que significará 150 elefantes muertos menos ...
-¿ Que has dicho....? ¿ con bolas más pequeñas de nosotras.... mataremos 150 elefantes enormes  ....?¡¡¡ vale.... vale.... no dije nada ....
- Cuando hallamos reunido las bolas atadas, debemos hacernos una ropa que nos proteja del veneno, de lo contrario... seremos los primeros en morir  envenenados...
-¿ Y ahora vamos por veneno....? ¡¡¡ Veloz... estamos dispuestos a obedecerte pero también tenemos el derecho de saber cual es tu plan para evitar fallos que pongan más en riesgo nuestras vidas ...
-¡¡¡ Tenéis razón...!!! Todos sabemos que lo primero que hacen los elefantes al despertar, es ir al lago y beber grandes cantidades de agua... pero esta vez ... beberán "algo" más que agua.. En el estanque de La Piedra Blanca, habita una familia de Ranas Venenosas del Dardo. Aprovecharemos su sueño y pasaremos por su cuerpo las bolas arrastradas por la cuerda a la que las ataremos, así estas se mezclaran con el veneno de su piel y una vez empapadas las llevaremos hacía la manada de elefantes que no esperan nuestra presencia y depositaremos las bolas en sus trompas, así cuando se levanten a beber, las llenaran de agua y la introducirán en sus bocas pero llevaran también las bolas envenenadas... pero debemos tener mucho cuidado en no tocar con muestra piel su veneno de lo contrario, moriremos fulminados.... y ese es mi plan
-¡¡¡ Me parece bien... pero es posible que algunos de nosotros....no lleguemos a ver el día...por lo arriesgado....!!!
-¿ Te has olvidado de como asesinaron a tus padres y a tus hermanos los elefantes ...?
-¡¡¡ Nunca lo podré olvidar.... adelante con el plan .... aunque nos cueste la vida .....!!!!
    Y así convencidos, fueron preparando sus herramientas las cuales, arrastraron hacia el estanque de la Piedra Blanca donde dormían las Ranas y suavemente dejaron apoyar las bolas en sus espaldas pues estas antes de dormirse, se protegían permitiendo que unas glándulas venenosas dejaran evaporar su terrorífico veneno sobre su piel por si algún depredador se le ocurría atacarles mientras dormían. Cada una de las hormigas hizo lo que tenía que hacer y al terminar se dirigieron al bosque cercano donde dormían los elefantes, pero pronto se dieron cuenta que en vez de 50 hormigas, solo quedaron 20 pues las otras no pudieron evitar el contacto con aquel veneno y muertas quedaron allí, lo que significó que las demás debían transportar las 30 bolas de las fallecidas. Con gran esfuerzo y llenas de valor en salvar sus vidas y vengar las muertes de sus familiares, llegaron antes del amanecer al lado de los elefantes que plácidamente, roncaban pero otra vez la mala suerte hizo que Aplastadora se girase en su sueño y  aplastara a las 15 hormigas que se acercaban a su trompa.  Su muerte fue fulminante ante tanto peso.... entonces decidieron depositar todas las bolas que pudieran en la trompa de Aplastadora y alejarse allí. Solo habían sobrevivido al plan 5... pero si todo salía bien.... Aplastadora tendría sus horas contadas. Se escondieron esperando ser testigos del momento que Aplastadora despertara y esta cuando lo hizo.... notó un extraño picor en el interior de su trompa y corrió al lago a llenar su trompa de agua... pero su último sueño le había dado tanta sed... que introdujo su trompa en su boca y bebió todo lo que su trompa había absorbido incluyendo las bolas envenenadas de las ranas de Dardo. En ese momento, comenzaban a despertarse toda la manada que veían extrañadas como Aplastadora, parecía "bailar un extraño baile" hasta que ... dio un fuerte grito y calló desplomada al suelo. Corrieron hacia ella... pero ya era demasiado tarde....¡¡¡¡ estaba muerta....!!! ¿ como había sido posible su muerte...? los demás animales de la manada pronto escucharon lo sucedido a Aplastadora y se acercaron asustados junto a su cuerpo frío
-¡¡¡¡ Fue un infarto fulminante .....!!! - era lo que todos pensaban
-¡¡¡ Tendréis que nombrar a otra Jefa .......!!!!
      Pero Veloz... no estaba dispuesto a ocultar aquel crimen que habían hecho. Debía decirle a los demás animales lo que habían hecho y ser juzgados por el Consejo de la sabana y aceptarían su castigo... pero la malvada Aplastadora.... no volvería a matar ninguna hormiga más... y así, sin decirle nada a las 5 hormigas que sobrevivieran, se acerco al Consejo de Ancianos y les contó el porque habían matado a la Jefa de la manada de elefantes
- Sé que atacar a la Jefa de la sabana anual.... es merecedor de una condena a muerte.... y no quiero ocultarlo.... Yo, Veloz,, lo he hecho solo y es a mí a quien debéis castigar con mi vida... pero ya han muerto millones de inocentes hormigas y consideré que no era justo su deseo de exterminarnos... pues nosotros somos de la sabana... los mas pequeños animales y no hacemos daño a nadie....
   El Consejo de Sabios... comprendió sus motivos y valoró que lo hubiese dicho, de lo contrario nadie sabría que fueran las hormigas, porque !aquello" no podía ser cosa de una sola hormiga.... aunque Veloz se hiciera el único culpable.... así que la decisión primera fue nombrar una sustituta nueva para los meses que le faltaban de gobierno anual y esta, no más ser nombrada exigió que durante ese año, ningún animal de la sabana haría daño a las hormigas, porque ¡¡¡¡¡ bastante ya habían sufrido por la maldad de la Aplastadora !!!
entonces el más anciano del Consejo dijo ...
¡¡¡ Hoy hemos presenciado una nueva lección que todas las manadas y diferentes razas de carnívoros, herbívoros etc, transmitirán como una gran lección a sus generaciones y la lección es este..........................

          ¡¡¡¡ NUNCA HAGAS DAÑO NI DESPRECIES A UNA PEQUEÑA HORMIGA PORQUE... SEA PEQUEÑA..... TIENE VENENO.....!!!!!!
    Y desde aquel día, las generaciones posteriores aprendieron aquella lección y Veloz, fue nombrado  Emperador de todas las hormigas de la sabana ocupando el puesto de Jefe anual al año siguiente y con ello, dando nuevas vidas a nuevas y valientes hormigas .........